Rolnicy protestowali pod siedzibą spółdzielni Bielmlek

14.01.2020

Rolnicy-dostawcy mleka stanęli wczoraj pod mleczarnią w Bielsku Podlaskim, na wieść o prawdopodobnym ogłoszeniu upadłości spółdzielni.

Jak informuje Polskie Radio Białystok, rolnicy przybyli pod bramy spółdzielni mleczarskiej Bielmlek w Bielsku Podlaskim, gdy dowiedzieli się o zamiarze ogłoszenia w ciągu najbliższych dni upadłości zakładów. Jako udziałowcy musieliby bowiem spłacać zadłużenie ze swoich udziałów, choć wciąż nie odzyskali pieniędzy za odstawiane mleko.

Jak podaje PR Białystok, wniosek o ogłoszenie upadłości Bielmleku złożyć miała do białostockiego sądu firma, której spółdzielnia zalega ze spłatą kilkunastu milionów złotych. Mleczarnia od lipca nie płaci ani pracownikom zakładu, ani rolnikom za skupowany do produkcji surowiec. Rolnicy już kilkakrotnie protestowali przed siedzibą spółdzielni. Wielu od dawna nie dostarcza już mleka do tej mleczarni.

Jak się okazuje, wniosek wierzycieli o upadłość faktycznie wpłynął do sądu. Jego rozpatrywanie jednak wstrzymano, w związku z wnioskiem dłużnika o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego. I właśnie to postępowanie ma być teraz wdrażane – twierdzi Radio Białystok.

Warszawska Prokuratura Regionalna od kilku miesięcy prowadzi śledztwo w sprawie podejrzenia wyłudzania kredytów i niegospodarności w Bielmleku. Pod koniec listopada ub.r. na zlecenie prokuratora do zakładów wkroczyli funkcjonariusze CBA, którzy zabezpieczyli dokumentację spółdzielni.

To nie jedynie prokuratorskie postępowanie w Bielmleku. Rolnicy zawiadomili bowiem prokuraturę, że zarząd spółdzielni działał na jej szkodę i bezprawnie podniósł wartość udziałów z 50 do 100 tys. zł. Z kolei prezes spółdzielni Tadeusz Romańczuk (były wiceminister rolnictwa) zarzucił próbę nielegalnego przejęcia spółdzielni poprzednikowi – tymczasowemu prezesowi, który przejął kierownictwo mleczarni po córce Romańczuka.

(14.01.2020 za Grzegorz Tomczyk, farmer.pl)