Czy konsolidacja mleczarstwa przyspieszy?

14.01.2020

Rok 2019 nie obfitował w liczne fuzje i przejęcia w branży mlecznej – najbardziej znaczącym było z pewnością przejęcie Lacpolu przez Polmlek, które sprawiło, że Polmlek zwiększył ilość zakładów produkcyjnych do 15, zbliżając się do lidera – Mlekovity.

Sektor mleczny jest chyba najbardziej rozdrobnionym sektorem w branży spożywczej, co sprawia że jego dalsza konsolidacja jest nieunikniona. Prezes Spomleku, Edward Bajko, wskazał co prawda duże rozdrobnienie branży mleczarskiej jako jeden z filarów jej sukcesu, co wiązało się z tym, że przedsiębiorcy działający w branży musieli się nauczyć prowadzić działalność w bardzo konkurencyjnym otoczeniu, jednak słusznie zauważył również, że tak duże rozdrobnienie przeszkadza podmiotom z branży w skutecznym konkurowaniu z podmiotami zagranicznymi, które dzięki swojej wielkości (osiągniętej między innymi w efekcie konsolidacji) mają znacznie większe możliwości.

Podobnego zdania jest również prezes SM Mlekpol, Edmund Borawski, który podkreślił niedawno, że konsolidacja podmiotów przetwórczych ma sens, gdyż jest to połączenie wszystkich możliwości i sił, a także kapitałów w trudnym okresie, aby wspólnie pokonywać wszystkie problemy.

Warto zauważyć, że w grudniu 2019 roku prezes Borawski powiedział, iż Mlekpol toczy rozmowy na temat przejęcia Łódzkiej Spółdzielni Mleczarskiej Jogo.

Zdaniem Łukasza Targoszyńskiego, adwokata z kancelarii Baker McKenzie Krzyzowski i Wspolnicy sp.k., warto jednak wskazać, że konsolidacja jest pewnym procesem, który wymaga czasu. Praca oraz środki, które trzeba włożyć w przeprowadzenie akwizycji dużego, średniego lub małego podmiotu (z wyłączeniem oczywiście ceny nabycia) są często bardzo podobne, więc w naturalny sposób duzi gracze są najbardziej zainteresowani przejmowaniem podmiotów nieco mniejszych, ale nie dużo mniejszych od siebie – podmiotów, które bardzo często same konsolidowały rynek podmiotów mniejszych od siebie.

– Tak to wyglądało w innych sektorach branży spożywczej, np. w sektorze mięsnym, gdzie konsolidacja zaczęła się najpierw na poziomie mniejszych podmiotów, które były następnie przejmowane przez jeszcze większych graczy, aż do momentu, w którym konsolidacyjny wyścig wyłonił zdecydowanych liderów. W innym wypadku, może się okazać, że w którymś momencie zabraknie atrakcyjnych podmiotów do przejmowania i konsolidacja w sposób naturalny ulegnie spowolnieniu – uważa Łukasz Targoszyński.

Zdaniem ekonomistów, spowolnienia należy oczekiwać w całej gospodarce. Anna Kosior z Departamentu Analiz Ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego jest zdania, że jeżeli globalny wzrost gospodarczy ustabilizuje się, przewidywane spowolnienie polskiej gospodarki będzie stopniowe i łagodne.

Odmienną opinię mają eksperci Konferencji Lewiatan, którzy uważają, że w 2020 roku spowolnienie gospodarcze nie będzie łagodne. W ich ocenie, rok 2020 to książkowy przypadek negatywnego oddziaływania polityków na przedsiębiorstwa: skokowy wzrost płacy minimalnej i innych obciążeń prowadzi do znacznych modyfikacji rachunku kosztów, redukuje przestrzeń zysków, a przez to zmienia modele biznesowe. Jednocześnie ogranicza skłonność do inwestycji (z wyłączeniem tej zastępującej pracę ludzką).

Fundamentalnym problemem jest sprzeczność w polityce publicznej, która z jednej strony deklaruje chęć wspierania przedsiębiorczości, a z drugiej zmiennością prawa i przesadną opresyjnością w jego interpretacji tłumi ją, podnosząc koszty transakcyjne funkcjonowania firm małych i średnich. To wszystko może przełożyć się na kłopoty mniejszych i niewyspecjalizowanych mleczarni.

– Dodatkowo, wszystko wskazuje na to, że koniunktura w 2020 roku nie będzie już tak dobra jak w poprzednich latach, co może sprawić, że niektóre zakłady mogą mieć problemy z rentownością swojego biznesu. Taka sytuacja może być katalizatorem do podjęcia decyzji o sprzedaży biznesu i przyczynić się do dalszej konsolidacji w branży mleczarskiej. Warto jednak zastanowić się nad możliwością sprzedaży biznesu jeszcze zanim stanie się to jedyną opcją, chociażby po to, żeby przygotować się do takiej sprzedaży od strony prawnej czy finansowej, aby w ten sposób uniknąć później niepotrzebnych błędów przy transakcji – mówi ekspert z kancelarii Baker McKenzie Krzyzowski i Wspolnicy.

(14.01.2020 za Roman Wieczorkiewicz, portalspozywczy.pl)